I etap rozstrzygnięty!

I etap rozstrzygnięty!

Spośród wszystkich zgłoszonych esejów napisanych przez młodzież na temat przedmiotu codziennego użytku z własnego otoczenia w stylu eseistyki  Zbigniewa Herberta z „Barbarzyńcy w ogrodzie”, Jury w składzie Izabela Żukowska – przewodnicząca, Katarzyna Hagmajer-Kwiatek, Małgorzata Sobieszczańska, Faustyna Toeplitz-Cieślak i z ramienia organizatora konkursu, Stowarzyszenia Parafiada, Małgorzata Włodarczyk najwyżej oceniło 13 prac, a ich autorów zakwalifikowało do udziału w II etapie.

W II etapie konkursu z formą noweli zmierzą się (w kolejności alfabetycznej):     

Zuzanna Bober / „Fiat Lux” / Nowy Wiśnicz

Aleksandra Borcz / „Dzień za dniem” / Będzin

Emilia Duszeńko / „Brama Nadodrzańska” / Brzeg

Angelina Kowalska / „Ploteczki przy herbacie” / Włoszczowa

Laura Kuźniak / „Wnętrze pełne smaku” / Będzin

Michał Matyszkiewicz / „Otwierając książkę” / Dąbrowa Górnicza

Aleksandra Orlikowska / „Czyli wszystko jest sztuką” / Opole

Natalia Piątek / „Spragniona przestrzeń” / Poznań

Zofia Piotrowska / „Pusty” / Wrocław

Pola Rabajczyk / „Krzywe zwierciadło” / Wrocław

Julia Wolińska / „Piękno zamknięte w słoiczku” / Olsztyn

Jakub Zabielny / „Pusta i pełna” / Będzin

Monika Zawistowska / „Warszawa” / Brzeg

Gratulujemy !

 

W II etapie – NOWELA KONKRETU CODZIENNOŚCI INSPIROWANA WIERSZEM „PIEKŁO”

(objętość pracy maks. 4 strony A4)

Na prace czekamy do 1 października 2018 r. …

 

 

Przewodnicząca Jury – Izabela Żukowska – w swoim komentarzu napisała:

„Wszystkie nadesłane prace w ciekawy sposób opisywały przedmioty znane autorom z codziennego życia, Lodówka, łyżeczka, długopis stały się prawdziwymi bohaterami. Wydaje się jednak, że nie każdy z uczestników dostatecznie zrozumiał specyfikę formy eseju. Esej nie jest opowiadaniem, opisywane przedmioty powinny być punktem wyjścia do refleksji, pretekstem do tego, by przedstawić własne przemyślenia. Tymczasem znacząca część prac zdecydowanie nie spełniła tego warunku. Choć wszystkie historie były ciekawe, wybory autorów zaskakujące, a język, którym się posługiwali, bogaty i obrazowy. Esej okazał się bardzo trudną formą. Patron konkursu był mistrzem eseistyki, więc dla wszystkich dodatkowy punkt za to, że postanowili się z jego esejami zmierzyć.”

Faustyna Toeplitz-Cieślak:

„Herbertowskie eseje to niezwykłe połączenie opisów i emocjonalności, próba docierania do „serca rzeczy” jak pisał autor w „Martwej naturze z wędzidłem”. Zbigniew Herbert wykorzystując swoją magiczną moc posługiwania się słowem tworzy obrazy znakomite i zmysłowe będące jednocześnie odwzorowaniem rzeczywistości. Z twórczością takiego mistrza mieli zmierzyć się uczestnicy pierwszego etapu konkursu. Stanęli przed bardzo trudnym zadaniem, z którym poradzili sobie (wszyscy) wyjątkowo dobrze. Cechą, która połączyła wszystkie prace jest autentyczność  i niezwykła umiejętność „oglądania” przedmiotów lub miejsc. Z zacięciem młodych odkrywców opisywali niezwykłe właściwości zwykłych rzeczy takich jak stół, długopis, żarówka, łóżko, filiżanka, łyżeczka od herbaty czy buty. Szare płótno czy też książka stały się przyczynkiem do rozważań głębszej natury.  Nawet  lodówka została  „bohaterką” , która  o d c z u w a, ale stara się nie komentować życia swoich właścicieli. Jakże inne może być spojrzenie na szpital, który jest jednocześnie miejscem pracy rodziców, jak niezwykle wygląda Poznań, widziany z perspektywy sali ćwiczeń Szkoły Baletowej, Warszawa odwiedzana przez grupę harcerzy ma walory, z których nie zdają sobie sprawy jej mieszkańcy a opisana wrocławska Brama Nadodrzańska może tylko budzić zachwyt. Autorzy tych wszystkich prac posiedli prawdziwy dar dostrzegania a to pierwszy krok do znajdowania istoty rzeczy jak to czynił Herbert. Oczywiście, forma opisów często trąciła naiwnością, niedoskonałością sformułowań, ale ponieważ „ćwiczenie czyni mistrza’ bardzo chciałabym , aby wszyscy uczestnicy mieli szanse zaprezentowania się w następnym etapie konkursu, Niechaj wakacje będą nie tylko okresem zasłużonego wypoczynku, lecz także czasem ciekawych przemyśleń nad następnymi zadaniami w ramach konkursu „ Giętkie pióro”!

Małgorzata Sobieszczańska:

„Wszyscy autorzy mieli naprawdę interesujący pomysł na rozwinięcie w eseju tematu „przedmiot codziennego użytku”. Od długopisu, butów, luster po czystą kartkę, czy płótno. Co cieszy, widać ogromną pracę, jaką każdy z autorów włożył w swój tekst. Były prace impresyjne, poetyckie i były takie o zacięciu bardziej naukowym. Zdarzało się, że autorzy przedkładali wiedzę encyklopedyczną nad własny osąd i sposób widzenia świata. Premiowałam te eseje, w których najbardziej widać autora i jego wrażliwość. Ale wybór naprawdę nie należał do łatwych, chciałoby się nagrodzić wszystkie prace.”

W najbliższym  czasie opublikujemy komentarze wszystkich jurorów konkursu, a także najlepsze eseje.

 


Dodaj komentarz