Jury o scenariuszach

Jury o scenariuszach

Izabela Żukowska – opiekunka literacka konkursu i przewodnicząca Jury

Ostatni etap tegorocznego konkursu literackiego Giętkie Pióro pokazał, jak trudna jest zmiana podejścia do własnego tekstu, gdy tekst typowo literacki zamienia się w formę wizualną. Tekst, który wystawiany jest na scenie, wymaga innego posługiwania się dialogiem, rezygnacji z opisów i skupienia się na wizualnej stronie historii. Częstym błędem okazały się zbyt rozbudowane wypowiedzi bohaterów i brak rzeczywistej interakcji pomiędzy nimi. Tylko kilku Autorów nie obawiało się skrócić wypowiedzi i tak przedstawić relacje między postaciami, by czytelnik mógł je interpretować także poprzez to, co nie zostało wypowiedziane. W dwóch pracach zwraca uwagę znakomite zróżnicowanie języka, jakim posługują się bohaterowie. Jest to niesłychanie istotne w sytuacji, gdy Autor  nie może posługiwać się opisem postaci.

Jedna z prac prezentuje oryginalne podejście do muzyczności tekstu, tworząc tekst będący rodzajem literackiej partytury. To bardzo ciekawy zabieg formalny.

Autorzy prezentujący swoje prace w trzecim etapie konkursu wykazali się starannością opracowania tekstu. Wyeliminowane zostały błędy z poprzednich etapów, gdy nadesłane teksty wymagały redakcji.

Małgorzata Sobieszczańska

Tegoroczny konkurs okazał się wyjątkowym wyzwaniem dla uczestników. Wszystkim bardzo serdecznie gratuluję – podjęli się zadania, które dorosłym, dojrzałym twórcom sprawiłoby wielką trudność. Każdy kolejny etap stawiał przed nimi nowe zadania, coraz bardziej wymagające. Podziwiam wrażliwość i wyobraźnię autorów – mieliśmy współczesne moralitety, realistyczne i magiczne, opowieści o rodzinie i historie o lekarzach walczących z koronawirusem. Trzymam kciuki za wszystkich uczestników, jestem pewna, że o wielu z nich jeszcze nieraz usłyszymy.

Faustyna Toeplitz-Cieślak

Ostatnim zadaniem  uczestników konkursu było napisanie utworu dramatycznego (scenicznego) na podstawie własnej noweli.

Zarówno nowela jak i powstały utwór miały odnosić się do twórczości Jana Pawła II. Rzecz niełatwa zważywszy, iż dramaturgia Wojtyły nawiązywała do jego doświadczeń wyniesionych z Teatru Rapsodycznego – oszczędność scenograficzna, minimalizm w ruchach i gestach, za to całkowite skupienie na słowie. Wojtyła skupiał się na obserwacji ludzkich postaw, poruszał problemy społeczne, nie pozostawiał utworu bez przesłania. Jeżeli miałabym wskazać kogoś, kto choć w części zbliżył się do takiego sposobu pisania, to wybieram pracę Sebastiana Wujcika  pod tytułem „ Zegarek”.

Nie  jest to praca idealna, ale  jakże ciekawie Sebastian pokazuje świat ciężko pracujących ludzi, umiejętnie wprowadza elementy kultury wiejskiej i śląskiej, opisuje moment utraty kogoś bliskiego a zarazem daje nadzieję na zakończenie dawnych konfliktów.  W ten sposób powstał bardzo realistyczny i wzruszający obraz rodziny. Jak sztuka Sebastiana sprawdzi się na scenie? Będziemy mieli okazję to zobaczyć.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *